logistyka.net.pl - wortal logistyczny | logistyka | e-logistyka | TSL

PARTNER PORTALU:

A+ A A-

Czy można anulować zlecenie gdy pojazd stoi już na załadunku?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zleceniobiorca odwołał transport w momencie, kiedy auto było na miejscu załadunku. Przewoźnik wystawił fakturę w wysokości całości frachtu, która została odesłana bez uiszczenia opłaty. W związku z anulowaniem zlecenia przewoźnik poniósł stratę, bo samochód i tak musiał wykonać trasę, ponieważ połowa chłodni była przeznaczona na inny przewóz, gdzie część trasy się pokrywała. Czy w związku z tym przewoźnik może żądać pokrycia kosztów odwołanego transportu?

Odpowiedź eksperta: Anulowanie zlecenia transportowego wchodzi w zakres pojęcia prawa do rozporządzania przesyłką. Prawo to pozwala nadawcy do jednostronnej zmiany umowy przewozu lub nawet odstąpienia od niej, zarówno przed wysłaniem przesyłki, jak i w trakcie realizowanego transportu. Odstąpienie od umowy wymaga jedynie złożenia stosownego oświadczenia, które nie wymaga nawet żadnego uzasadnienia i przewoźnik nie może się temu w żaden sposób przeciwstawić. Skorzystanie przez nadawcę z uprawnienia do odstąpienia od umowy przewozu skutkuje wygaśnięciem stosunku zobowiązaniowego, co oznacza, że umowę przewozu, na podstawie której przewoźnik podstawił pojazd pod załadunek, a nawet przyjął do transportu towar, uważa się za niezawartą. Inaczej mówiąc, przewoźnik z chwilą otrzymania wiadomości o anulowaniu zlecenia lub otrzymaniu storno, przestaje być zobowiązany do przewozu przesyłki, natomiast nadawca nie jest zobowiązany do zapłaty przewoźnego.

Jeśli w treści zlecenia transportowego nie zostały przewidziane kary umowne za anulowanie zlecenia (a w powyższej sytuacji tak właśnie było), sprawę trzeba rozpatrzyć na gruncie przepisów prawa.
Zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu cywilnego traktujące o odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (art. 471 w zw. z art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego).  Niestety nie pozwalają one na postawienie znaku równości między szkodą a wysokością frachtu. Przy formułowaniu roszczeń odszkodowawczych przewoźnik musiałby wyliczyć wysokość szkody.

Na potwierdzenie ww. przytaczamy treść wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2007 r.,  wydanego w sprawie II CSK 370/07, zgodnie z którym: „Dla oceny zasadności roszczenia odszkodowawczego z tytułu bezpodstawnego wypowiedzenia umowy nie jest wystarczające stwierdzenie, ile poszkodowany otrzymałby, gdyby umowa była realizowana, lecz to, jaką szkodę on poniósł. Z utraconą korzyścią nie może być utożsamiane wynagrodzenie w pełnej wysokości, gdyż stanowi ono przychód. Jego uzyskanie połączone jest z określonymi kosztami, wydatkami, podatkami i innymi obciążeniami, które musiałby ponieść poszkodowany, a których w następstwie rozwiązania uniknął”.

Z tego względu dla dochodzenia należności od zleceniodawcy, konieczne będzie odpowiednie wykazanie wysokości szkody poniesionej przez przewoźnika w związku z przedmiotowym zleceniem. Należałoby więc wyliczyć ile przewoźnik zaoszczędził nie wykonując przedmiotowego zlecenia. Czyli od frachtu należałoby odjąć to co zaoszczędził nie wykonując tej trasy, wyliczając paliwo, które zaoszczędził i wynagrodzenie kierowcy wraz ze składkami, które nie zostało wypłacone w związku z  wykonaniem tego zlecenia, a także opłaty drogowe, które nie zostały poniesione. Dokonując tych wyliczeń trzeba uwzględnić trasę, którą przewoźnik wykonał (przewidziany był doładunek do chłodni). Co więcej, przewoźnik powinien wyliczyć ile paliwa zaoszczędził mając załadowaną połowę chłodni a nie całą, zgodnie z pierwotnym założeniem. Podsumowując, wyliczając oszczędności trzeba odjąć te koszty, które i tak by poniósł wykonując zlecenie, a domagać się może tego co by zarobił wykonując zlecenie.
Należałoby dokonać wyliczeń, a następnie sformułować wezwanie do zapłaty. Warto w wezwaniu zawrzeć uzasadnienie prawne, tak by starać się przekonać drugą stronę do zapłaty, by uniknąć kierowania sprawy do sądu. Na przyszłość warto też przewidzieć w zleceniu karę umowną za anulowanie zlecenia, która pokryje koszty podstawienia pojazdu.

Podstawa prawna:


Stan prawny publikacji (data): 2017-09-11

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 11 wrzesień 2017 13:39
Marta Matuszewska

Radca prawny zajmujący się obsługą prawną przedsiębiorstw w zakresie transportu, spedycji, logistyki w całym łańcuchu dostaw. Posiada doświadczenie w obsłudze przewoźników oraz podmiotów zajmujących się logistyką i spedycją. Doradza także przedsiębiorcom korzystającym z usług przewoźników i innych podmiotów z branży.


Ekspert, z-ca redaktora naczelnego i Project Manager portalu www.PrawoiLogistyka.pl. Wykładowca w Wyższej Szkole Logistyki w Poznaniu. Wieloletni pracownik Instytutu Logistyki i Magazynowania. Szkoleniowiec, który biegle posługuje się językiem angielskim. Jako zwolennik nowoczesnych rozwiązań, współtwórca projektu iRadcowie w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Poznaniu. Prywatnie miłośnik podróży.


Porady prawne są dostarczane przez ekspertów portalu www.prawoilogistyka.pl, którzy specjalizują się w prawie przewozowym, prawnych aspektach obrotu z zagranicą i prawa celnego, w tym trade compliance i compliance w transporcie.

Porad udzielają

Anna Zakrzewska
Od lat związana z logistyką oraz Trade Compliance. Posiada doświadczenie zdobyte w wielu czołowych międzynarodowych firmach z branży FMCG, farmaceutycznej i motoryzacyjnej.

Marta Matuszewska
Radca prawny, szkoleniowiec, dziennikarz, specjalizacje: prawo przewozowe, CMR, reklamacje w transporcie, prawo pracy.


Maurycy Kieruj
Radca prawny, absolwent studiów podyplomowych z zakresu controllingu. Od kilku lat współpracuje przy obsłudze prawnej dużej międzynarodowej spółki spedycyjnej doradzając przy zawieraniu dobrych i bezpiecznych umów.


 

 Instytut Logistyki i Magazynowania

Logowanie

LOGOWANIE

Rejestracja

Rejestracja użytkownika
lub Anuluj