Zaloguj się

Polski e-commerce 2020

Po raz pierwszy w Polsce przyznano nagrody w konkursie wyróżniającym dyrektorów i zespoły e-commerce, którego organizatorem jest Izba Gospodarki Elektronicznej. Pan otrzymał nagrodę główną i tytuł Dyrektora E-commerce 2020 roku. Handel elektroniczny rozwija się w błyskawicznym tempie, ale czy według Pana polscy przedsiębiorcy są w stanie sprostać wymaganiom rynku?


Jakub Gierszyński, dyrektor e-commerce i marketingu Inter Cars SA:

Izba Gospodarki Elektronicznej reprezentuje i wspiera interesy firm związanych z rynkiem gospodarki elektronicznej w Polsce. Od 8 lat przeprowadza konkurs e-Commerce Polska Awards, nagradzając projekty małych, średnich i dużych sklepów, platform e-commerce, e-usługi, a także sektor e-finansów. W tym roku po raz pierwszy Izba Gospodarki Elektronicznej przeprowadziła Konkurs Dyrektor e-Commerce Roku. Powstał on z myślą o ludziach stojących za sukcesem innowacyjnych projektów, działań i wdrożeń w biznesach e-commerce. Ich praca była dostrzegana od dawna ze względu na stały wzrost roli e-commerce w sprzedaży. Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazały, że kanał cyfrowy stał się kluczowym elementem funkcjonowania wielu biznesów.
W konkursie na Dyrektora E-commerce 2020 roku otrzymałem wyróżnienie w kategorii branżowej oraz Grand Prix. Jestem bardzo dumny i cieszy mnie fakt, że moje działania na polu zawodowym, edukacyjnym i społecznym zostały docenione. Dziękuję w imieniu swoim i zespołu, bez którego ten sukces nie byłby możliwy do osiągnięcia.
E-commerce jest obecnie najszybciej rozwijającą się gałęzią sprzedaży od kilku lat. Rok 2020 można nazwać przełomowym i nikt nie ma wątpliwości, że w znacznej mierze przyczyniła się do tego pandemia COVID-19. Jej skutki trwale zmienią nawyki zakupowe klientów i działanie przedsiębiorstw. Podobne tendencje można było zaobserwować w Chinach, po wybuchu epidemii SARS w 2003 r. - zwłaszcza w przypadku Alibaby. Obrót jego kontrahentów wzrósł wtedy pięciokrotnie.
Zdarzenia ostatnich miesięcy niejako pchnęły nas w digital - praca, zakupy, komunikacja, spędzanie wolnego czasu... Potwierdza to szereg badań. W jednym z nich: "Omni-commerce. Kupuję wygodnie", przygotowanym przez e-Izbę wynika, że już 72 procent internautów robi zakupy online. To jest skok o 15 procent w stosunku do sytuacji sprzed pandemii. Druga istotna zmiana polega na tym, że w trakcie COVID-19 aż 20 procent osób, które wcześniej nie kupowały online, zrobiło swoje pierwsze zakupy w tym kanale. W znacznej mierze są to osoby z tzw. silver generation, czyli powyżej 60 lat.
Rozwijający się polski rynek e-commerce już obecnie wart jest wiele miliardów złotych, zbliżając się do granicy 100. Coraz więcej firm zdaje sobie jednak sprawę, że o sukcesie w przyszłości decydować będzie coś więcej - ścisłe połączenie wszystkich kanałów sprzedaży w modelu omnichannel. Realne połączenie świata online i offline nie jest jednak takie proste. Kluczowe jest zrozumienie jednej, prostej zasady: w strategii omnichannel nie różnicujemy klienta. Traktujemy go jako klienta marki, a nie kanału sprzedaży. We współczesnym, cyfrowym świecie, wszystkie kanały sprzedaży i dotarcia do klienta się przenikają.
Tegoroczne wydarzenia były zimnym prysznicem dla tych wszystkich, którzy traktowali e-commerce subsydiarnie. Zarządy niedostrzegające w swoim modelu biznesowym strategicznego obszaru, który ma nie tylko sprzedawać, ale przekierowywać klienta do tradycyjnego kanału sprzedaży, czy poprzez click and collect łączyć dwa kanały - ucierpiały dotkliwie. Nie ma więcej czasu do stracenia...
Obserwujemy obecnie boom na projekty digitalowe w organizacjach, których efektem jest liczba ofert pracy dla specjalistów. Osoby, które rozumieją, dokąd zmierza współczesna rzeczywistość i gdzie musi odnaleźć się biznes - przy użyciu technologii są na wagę złota.
Mamy na naszym rynku kilka fantastycznych przykładów biznesów, które świetnie odnajdują się w transformacji omnichannel. Są to: Decathlon, Empik, Sephora, eObuwie, CCC, Żabka, Oponeo czy Ikea. Każda z wymienionych marek systematycznie wprowadza udoskonalenia dla klientów, łącząc kanały sprzedaży i komunikacji w jeden spójny kanał marki. Jesteśmy na dobrej drodze i powinniśmy być dumni, patrząc na toczące się w Polsce projekty e-commerce. Nie odstajemy od trendu europejskiego, a często - np. przy wykorzystaniu punków PUDO w odbiorze - wyprzedzamy Europę. Czeka nas jeszcze wiele pracy i spłaty "długu technologicznego", który pokutuje we wszystkich organizacjach. Potrzeby i oczekiwania klienta rosną szybciej niż przepustowość IT. To dopiero początek trwałych zmian, jakie nas czekają...

O e-commerce czytaj także:
- Ostatnia mila e-commerce
- Współdzielenie, transformacja, innowacja - trzy elementy składowe skutecznego e-commerce
- Jak usprawnić procesy magazynowe w e-commerce?
- Rynek e-commerce w Niemczech

Ostatnio zmieniany w wtorek, 20 październik 2020 13:41
Zaloguj się by skomentować
Strony internetowe