Zaloguj się

Milk run, czyli szansa redukcji kosztów również dla przemysłu

  •  Marcin Magda
  • Kategoria: Logistyka
Polecamy! Milk run, czyli szansa redukcji kosztów również dla przemysłu

W wielu opracowaniach teoretycznych pojęcie milk run-u pojawia się w kontekście obniżenia poziomu zapasów i zwiększenia płynności dostaw. Oczywiście powyższe jest prawdą, ale nie obejmuje czynnika, dla każdego przedsiębiorstwa najważniejszego - to rozwiązanie, poza wspomnianymi zaletami, może przynosić natychmiastowy, łatwo policzalny i całkiem pokaźny profit. Poniżej przedstawię podstawowe założenia wraz z omówieniem poszczególnych aspektów na konkretnym przykładzie.

W ramach ciągłego poszukiwania lepszych i bardziej wydajnych rozwiązań związanych z codziennym funkcjonowaniem zakładu produkcyjnego z branży automotive postanowiłem bliżej poznać koncepcję milk run-u lub w rodzimej nomenklaturze "drogi mleczarza", choć ta nazwa nie wydaje mi się zbyt elegancka. Temat ten jest szeroko opisywany, w formie teoretycznej, w publikacjach z zakresu lean management. Jednak opracowania te poza zarysem samej koncepcji i ogólnikami zawierają niewiele praktycznych porad. Nadal nie wiedziałem, jak teorię przełożyć na działający i przede wszystkim efektywny mechanizm.

Wiadomo, że milk run to swego rodzaju pętla transportowa między moim zakładem a magazynami dostawców.

Rys. 1. Schemat działania milk run-u (jedna z możliwości).
Źródło: opracowanie własne.

Zacząłem więc od analizy lokalizacji kontrahentów, a właściwie od poszukiwania takich, których odległość od siebie wydawała się stosunkowo niewielka. Warto w tym miejscu narzucić sobie dodatkowe ograniczenie w postaci maksymalnej odległości/maksymalnego czasu tranzytu, jaki jest dla nas akceptowalny. Na pewnym etapie rozważań analizowałem połączenie drogowe wg schematu Polska -> 2 punkty na Półwyspie Iberyjskim (raczej w jego dalszej niż bliższej części) -> Polska. Nawet jeśli z pewnych punktów widzenia ma to sens, to łączna odległość ok. 6000 km i realny czas realizacji takiej pętli na poziomie 9 dni (nie wliczając niepewności związanej z możliwymi utrudnieniami w ruchu na takiej trasie) nie dla każdego będzie do zaakceptowania przez wzgląd na wspomnianą niepewność czasu tranzytu, wymagany poziom zapasu etc. Postanowiłem skupić się na możliwościach zlokalizowanych zdecydowanie bliżej i tym samym pozwalających utrzymać czas tranzytu i wielkość projektowanej pętli na poziomie zapewniającym większą płynność. W ramach dalszych rozważań wytypowałem dwóch dostawców: dostawca A zlokalizowany na Słowacji, od którego transport był już realizowany we własnym zakresie na warunkach EXW i dostawca B zlokalizowany na Węgrzech, który transport realizował samodzielnie zgodnie z warunkami DAP.
Przedstawiony na rysunku 2 schemat bardzo wyraźnie obrazuje odpowiedzialność poszczególnych stron w zakresie realizacji transportu. Warto pamiętać, że nie zawsze posiadanie gestii transportowej jest równoznaczne z ponoszeniem ryzyka.

Rys. 2. Incoterms 2010.
Źródło: https://i0.wp.com/www.prawoilogistyka.pl/wp-content/uploads/2015/12/Incoterms-2010-podzia%C5%82-koszt%C3%B3w-i-ryzyka.jpg

Dobrze: mam pomysł, mam trasę, która wygląda zachęcająco. Co teraz?

 

Cały artykuł jest dostępny poniżej w formacie PDF.

 

Artykuł pochodzi z czasopisma LOGISTYKA 2/2019.
e-wydanie czasopisma jest dostępne w naszej ofercie!

Logistyka 2/2019

Ostatnio zmieniany w czwartek, 05 sierpień 2021 14:45
Zaloguj się by skomentować
Strony internetowe