Zaloguj się

AKTUALNOŚCI: transport i spedycja

Polskie firmy z branży TSL powinny postawić na automatyzację i cyfryzację

Polskie firmy z branży TSL stają się coraz mniej konkurencyjne na europejskim rynku. Wpływ na to mają nie tylko rosnące koszty, ale także fakt, że firmy za mało inwestują w innowację i automatyzację. Jak wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Branża TSL w obliczu automatyzacji i wojny” wyzwaniem dla branży staje się automatyzacja transportu, która obejmuje m.in. obieg dokumentów transportowych, celnych, procesy logistyczne i operacje w magazynach. W wyścigu technologicznym polskie firmy nie są w stanie skutecznie konkurować z podmiotami z zachodniej Europy, np. firmami niemieckimi.

Raport EY i Eurelectric: do 2030 r. w Europie będzie ponad 75 mln pojazdów elektrycznych

Sprzedaż samochodów elektrycznych przewyższy sprzedaż wszystkich innych pojazdów do 2030 r. a do końca dekady po europejskich drogach będzie jeździć ponad 75 mln aut elektrycznych – przewidują eksperci EY. Rośnie też liczba punktów ładowania na Starym Kontynencie i obecnie sięga niemal 745 tys. Raport EY i Eurelectric How do we solve the challenge of data interoperability in e-mobility? pokazuje, że w ekosystemie pojazdów elektrycznych interoperacyjność i wymiana informacji będą odgrywać kluczową rolę w poprawianiu doświadczeń kierowców. Każdy elektryk generuje dane, które stają się podstawą spersonalizowanych rekomendacji i ukierunkowanych usług.

Rosnące koszty operacyjne ogromnym wyzwaniem dla branży TSL

Ceny paliw, inflacja, droższy leasing, wzrost płacy minimalnej oraz kosztów pracy ogółem, stagnacja gospodarcza – to główne przyczyny rosnących kosztów w branży TSL. – Sektor transportowo-spedycyjny jest pod coraz silniejszą presją. Brakuje systemowych rozwiązań, dlatego coraz więcej firm zastanawia się, jak poradzić sobie w obliczu kryzysu, który ma miejsce od zeszłego roku – mówi Dariusz Brzeziński, dyrektor zarządzający Centrum BPO Meritoros SA.

Walka o zlecenia transportowe na unijnym rynku

Przed polskimi firmami transportowymi piętrzą się problemy. Obok konkurencji z Ukrainy są nim także liczni pośrednicy działający na unijnym rynku. Jednym z najpoważniejszych problemów firm transportowych jest dziś udział ogromnej liczby pośredników na unijnym rynku. – W sprytny sposób podkupują zlecenia, przetrzymując je do ostatniej chwili, kiedy mogą je dobrze, za niską cenę sprzedać. W efekcie przewoźnik wykonuje fracht o wartości niepokrywającej kosztów takiego transportu – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Jak ocenia, polska branża transportowa jest w tej chwili w kryzysie, wywołanym przez cały szereg nakładających się na siebie czynników, w tym także m.in. spowolnienie w europejskiej gospodarce i wyzwania związane z redukcją emisji. Zakłócenia powodowane ostatnimi protestami i blokowaniem polsko-ukraińskiej granicy tylko te problemy potęgują.

Wyzwania i warunki przewozów towarów niebezpiecznych w transporcie ADR

W dynamicznie rozwijającej się branży TSL (Transport, Spedycja, Logistyka), kluczowym wyzwaniem jest nieustająca gotowość do przewozu nawet najbardziej wymagających ładunków. Wśród nich znajdują się te realizowane zgodnie z regulacjami ADR (Accord européen relatif au transport international des marchandises dangereuses par route), obejmujące materiały niebezpieczne takie jak substancje chemiczne, paliwa, materiały radioaktywne i inne.

Trwa walka o płynność finansową branży transportowej

Branża transportowa nie ma powodów, by ulegać pozytywnym nastrojom, jakie w ostatnich miesiącach zaczęły panować wśród przedsiębiorców. 2024 rok jest dla niej równie trudny, co poprzedni. Sektor małych i średnich firm wciąż odczuwa skutki kryzysu gospodarczego, z jakim mierzy się Polska od czasu wybuchu pandemii koronawirusa. Czy branża transportowa może stracic płynność finansową? Komentarza udziela Piotr Taras, dyrektor ds. finansowania biznesu Bibby Financial Services w Polsce.